
Mam wrażenie, że w Polsce słowa lider, przywódca czasami źle się kojarzą.
Przywódca może kojarzyć się z tym, który poprzez kombinowanie ustawia się wyżej w drabinie społecznej, żeby wykorzystywać tych, którzy są niżej. Lider to ten, który umie wpływać na ludzi poprzez techniki manipulacji i osiągać własne cele. Potrzebujemy więcej przykładów dobrego liderstwa, które w istocie jest niczym innym jak troską o drugiego człowieka i inspirowaniem ludzi poprzez własny rozwój. Tymczasem (według Maxwella) świat potrzebuje tych, którzy:
– pracują dla dobra innych, a nie korzyści własnych
⁃ inspirują i motywują, a nie zastraszają i manipulują
– żyją z ludźmi, aby znać ich problemy, i żyją w zgodzie z wolą Boga, aby je rozwiązywać
– nigdy nie wywyższają się ponad innych, z wyjątkiem brzemienia dźwigania odpowiedzialności
– są szczerzy zarówno w małych jak i w dużych sprawach
– podążają za moralnym kompasem, który wskazuje dobry kierunek bez względu na panujące trendy. Dodałabym jeszcze, że dbają o wysoką etykę pracy z ludźmi. Aby inspirować innych, warto zacząć od siebie 🙂
