fot. Sarah Richter från Pixabay
Nic innego nie daje mi takiego życia, jak pisanie tekstów do muzyki, czasem uda mi się coś niechcący skomponować. Plumkanie na pianinie i śpiewanie dla Boga daje mi wielką radość. Nawet, jeżeli nie wychodzą z tej mojej twórczości światowej klasy dzieła, a ja nie mam głosu Whitney Houston, to są takie piękne momenty, kiedy świat jakby zastyga. Wiem, że On słucha, a nawet tworzy ze mną. Szukamy najpiękniejszych słów, melodii, razem wzruszamy się, tworzymy i cieszymy sobą. To są najpiękniejsze momenty. Większością nawet nie muszę dzielić się ze światem, bo po prostu zwyczajnie nie jest to na tyle dobre, a już wiele dobrej muzyki powstało. Czasem są to dopiero szkice, które dojrzewają i zmieniają się przez następne lata. Czasem po długim dopieszczaniu zdarzy się utwór, który wydaje mi się wart tego, żeby podzielić się z innymi…Piękne jest to, że w niebie nadal będziemy tworzyć, bez ograniczeń naszych umiejętności, braku czasu, zmęczenia, presji. Tam muszą powstawać prawdziwe arcydzieła. Cokolwiek daje Ci życie i radość RÓB TO! Z nim i dla Niego. Nawet pomimo zmęczenia, braku czasu, braku umiejętności!

Piękna wrażliwość przebija przez te posty ? Pani niech też dalej robi to, co kocha! Dziękuję za dzielenie się i pozdrawiam?
Pięknie dziękuję za dobre słowo 🙂