Na co dzień rzadko analizujemy kruchość naszego życia. Zajęci walką o byt, osiąganiem celów, konsumowaniem, czasem walką o przetrwanie, często codziennymi banalnymi sprawami. Oblicze koronawirusa po raz kolejny o tej kruchości nam przypomina.
Jedyną stałą w czasie przewrócenia istniejącego dotąd porządku rzeczy jest dla mnie Twórca tego porządku, siłą niezmienną w swej stałości, kotwicą, przy której można zacumować. W tym czasie próbuję się tej Stałości trzymać.
„Jak Ojciec lituje się nad swoimi dziećmi,
tak Pan lituje się nad żyjącymi w jego bojaźni,
Bo on wie z jakiego tworzywa jesteśmy.
Pamiętaj, że prochem jesteśmy!
Człowiek? – jego dni jak trawa.
Przekwita, jak kwiat polny.
Ledwie muśnie go wiatr, już go nie ma.
Nawet trudno odkryć, gdzie był.” (Psalm 103, 13-16).
