Dziś trochę o emocjach. Zainspirował mnie wpis znajomej z facebooka. Nie nasze emocje są wyborem, a nasze reakcje. Jeśli przepracujemy różne nasze emocje: skąd się one wzięły, dlaczego np. są tak intensywne, to można te goliaty pokonać, tzn. reakcje, bo emocje po prostu są…Tylko psychopaci ich nie odczuwają…A podobno większość liderów cechuje rys psychopatyczny (nie mylić z psychopatą). Pokolenie naszych rodziców rzadko mówi o emocjach, o byciu świadomym siebie i swoich potrzeb. Nieprzepracowane w nas emocje powodują narastające agresję czy frustrację, które nagle wybuchają np. w naszych antypatiach politycznych lub w sytuacjach, gdzie intensywność przeżywanych emocji zaskakuje ludzi wokół nas. Szczególnie jako kobiety, które uczy się, żeby były miłe i grzeczne i żeby poświęcały się dla rodziny (jakoby nawet biologia i hormony mają ku temu im służyć), potrzebujemy różne emocje w nas przepracować… Pytanie, czy zawsze mamy być miłe i grzeczne…Bywają sytuacje, kiedy potrzebujemy zaznaczyć granice, kiedy nie możemy dać się wykorzystywać…A zbyt miłych i grzecznych łatwiej wykorzystać…Dlatego bądźmy przede wszystkim szczerzy z samymi sobą. Prawda zawsze wyzwala 🙂
