Odpoczynek duszy i ciała

Nie mam dziś nic mądrego do powiedzenia… Mój mózg odpoczywa i nie analizuje. Staram się za dużo nie myśleć… Ładuję baterie, resetuję się i łapię słońce. Jutro znów ma być u nas zimno i deszcz…Ten cudowny stan zawieszenia i nie myślenia za dużo nawet mi odpowiada… Nauczyłam się psychicznie odpoczywać dopiero w Szwecji. Tutaj fika, czyli przerwa na kawę, jest wpisana w kulturę. Dzień bez fiki to dzień stracony 🙂 Innym słowem, występującym chyba tylko w Szwecji, jest wyrażenie „lagom”, czyli „umiarkowany”, „w sam raz”. To słowo zrzuca z człowieka presję działania ponad siły. Nie musisz mieć ciągle więcej, nie musisz ciągle bardziej. W Szwecji bycie lagom jest ok. Drugie powiedzonko „ta det lugnt”, czyli coś w stylu „weź to na spokojnie” również wskazuje na to, że nie musisz się stresować. Możemy zrzucić z siebie ten balonik presji i nadmiernych oczekiwań, które często sami na siebie nakładamy. Ciekawe, że w polskim słowniku nie ma wyrażeń, które by oddawały konotację tych słów. Dziś niedziela, życzę Wam kochani odpoczynku duszy i ciała
