
Alfa Y Omega, Pixabay
„Powiedz, skąd u Ciebie taki spokój?
Gdy zapałkę znów Ci gasi deszcz, tak na raz.
Ja wciąż na to szczekam, ja na to warczę.” Artur Rojek „Bez końca”
(Swoją drogą jak pięknie w języku polskim brzmią słowa „warczę” i „szczekam”)
Kiedy wszystko się dobrze układa, łatwo jest zachować spokój. Ale są takie życiowe sytuacje, kiedy nie jest łatwo „wziąć coś na spokojnie”. Szczególnie, kiedy zmiany dzieją się nagle, kiedy nie możemy się na nie psychicznie i emocjonalnie przygotować. To mogą być czasem z pozoru błahe sytuacje… ptak Ci narobi na nowy płaszczyk, zbijesz swoją ulubioną filiżankę, dziecko Ci zrobi histerię…a mogą być i „duże”. Przeprowadzka, nowa praca, światowa pandemia, światowy kryzys ekonomiczny. Przeciwieństwem spokoju jest panika, strach. To my wybieramy: szukać pokoju czy karmić nasz strach. Karmić naszą duszę i umysł negatywnymi myślami czy informacjami albo szukać spokoju duszy, niezależnie od mniej lub bardziej stresujących okoliczności. Może Ci w tym pomóc zajrzenie do Biblii, modlitwa, kontakt z przyrodą, 5 minut wyciszenia (a jak masz czas to i godzina), rozmowa z kimś, kto potrafi Cię uspokoić. Szukajmy w tym czasie spokoju…
„I możemy milczeć
Tak normalnie milczeć
Jak poranny śnieg, jak biały dym
Aż ukoi” (Artur Rojek „Bez końca”)
