Izabela Nauman Blog

o życiu, rozwoju i wierze.

  • O mnie
  • Zespół Oliva
  • Moje artykuły
  • Rozmowy
  • Blog „Co wypełnia Lukę?”
o życiu, rozwoju i wierze.

dzieci

Nasze dzieci nie należą do nas

27 sierpnia 2020 by izabelanauman Leave a Comment

Choć „wszystkie dzieci nasze są”, jak śpiewała Majka Jeżowska, nasze dzieci nie należą do nas. One nam są powierzone. Chcemy je wyposażyć we wszystko, co tylko sami mamy, żeby czuły się szczęśliwe i kochane, miały poczucie wartości, budowały zdrowe pełne zaufania więzi. Chcielibyśmy, żeby miały w życiu pasję do czegoś, umiały troszczyć się o ludzi i otaczający ich świat, żeby umiały niezależnie myśleć, nie dawały sobie wciskać kitu, umiały powiedzieć nie. Dużo tego, ale można to sprowadzić do mnóstwa przytuleń, doceniania, słuchania, pozwolenia na wyrażanie emocji. Ja jeszcze nie mam dzieci w wieku nastoletnim, ale nasze dzieci już nie mają problemu z wyrażaniem swojego zdania, asertywnością i negocjacjami  🙂 Jako pedagog cieszę się z tego. Jako rodzic chciałabym, żeby potrenowały czasem te umiejętności gdzieś indziej niż w domu 🙂 Ale dom to najbezpieczniejsze miejsce. Tam powinniśmy czuć się kochani i akceptowani, żeby wyrazić swoje emocje, nauczyć się je nazywać i słuchać się wzajemnie. Nasz najstarszy syn ma już 10 lat. Dzieci tak szybko rosną…Warto łapać te chwile z nimi, bo ani się obejrzymy, a oni już stają się nastolatkami, a potem dorosłymi…

Posted in: dzieci Tagged: akceptacja, bezpieczeństwo, dom, dzieci, rodzice

Lista Sendlerowej

29 lipca 2020 by izabelanauman Leave a Comment

Kiedy w 1993 roku film „Lista Schindlera” dostał 7 oskarów, historia Ireny Sendlerowej była mało znana w tym czasie. Jak to możliwe, że kobieta, która uratowała ok. 2500 dzieci żydowskich i codziennie ryzykowała życiem, żeby wychodzić z nimi z getta nie była znaną międzynarodową bohaterką? Jej historią zostały poruszone cztery amerykańskie uczennice (w wieku 13-14 lat), które napisały o niej sztukę teatralną, odwiedziły ją w Polsce. O tym wzajemnym niezwykle wzruszającym spotkaniu opowiada film dokumentalny „Lista Sendlerowej”. To w nim pani Irena ze skromnością i pokorą mówi, że nie czuje się żadną bohaterką. Robiła to, co było konieczne, podkreśla, że niczego by nie zrobiła sama. Wierzy w to, że pomimo ogromu zła, dobro musi zwyciężyć. Mówi to osoba, która widziała ogrom wojennego zła i ludzkich tragedii w żydowskim getcie, Ale dobro samo nie zwycięża, zwycięża dzięki ludziom takim jak ona. W 2004 została wydana książka „Dzieci Ireny Sendlerowej”, a 2009 powstał film. Pani Irena mogła umrzeć jako cicha bohaterka,  niewyniesiona na piedestały…Cieszę się, że tak się jednak nie stało. Że świat usłyszał o dzielnej Polce. Szkoda tylko, że pani Irena nie dostała pokojowej Nagrody Nobla (została nominowana w 2007 roku.). Byłoby to piękne  uhonorowanie tego, co zrobiła. Rok później już nie żyła. Zamiast niej otrzymał wtedy nagrodę Al Gore – za walkę z globalnym ociepleniem…

Posted in: dzieci Tagged: dzieci, getto, Irena Sendlerowa

O macierzyństwie

26 maja 2020 by izabelanauman Leave a Comment

                                                                                                                                                                                  fot. Alicja, Pixabay

Dziś rodzicowi nie jest łatwo wygrać z grami komputerowymi, youtuberami i youtuberkami, pokemonami…
Towarzyszymy naszym dzieciom, kochamy, pokazujemy nasz sposób życia (oby było co pokazywać ), ale to one same kiedyś będą wybierać. Chcielibyśmy, żeby wybierały mądrze. Ale to będą ich wybory…
Chcę doceniać ten czas z dziećmi, który mam teraz. Z dziewczynami oglądamy bajki Disneya, ostatnio „Awanturę o Basię” i „Jankę” (którą oglądałam w dzieciństwie.) Z Dawidem słuchamy muzyki i interpretujemy teksty. Ostatnio słuchaliśmy wykonania Natalii Niemen z Opola utworu „Dziwny jest ten świat”. Szukamy ciekawych gier planszowych, książek, audiobooków, uczymy się polskiego (bo mieszkamy za granicą). Wiem, że już za chwilę będą nastolatkami, że zdanie rodziców stanie się mniej ważne, że mogę im przekazać tyle, ile sama mam i umiem. Chciałabym, żeby doświadczały miłości Ojca, umiały budować bliskie więzi, znalazły swoje pasje, wybrały pracę, którą lubią, a nie praca wybrała ich. Żeby miały poczucie wartości, kochały siebie, troszczyły się o innych i w odpowiednim momencie umiały powiedzieć „nie”.  Moje dzieci nie są wcale moje, one są odrębnymi jednostkami, one nie należą do mnie. Zostały nam dane tylko na jakiś czas. Dlatego, drogie mamy (bo dziś nasze święto) warto się cieszyć tymi wspólnymi momentami i przytulać, dużo przytulać…
Posted in: dzieci Tagged: dzieci, macierzyństwo

Copyright © 2026 Izabela Nauman Blog.

Lifestyle WordPress Theme by themehit.com

Przejdź do paska narzędzi
  • blog.deon.pl
  • Inne blogi
    • Droga do Zwycięskiej Bramy
    • Jaśminowa
    • Refleksje nt. różnych aspektów ważnych dla życia Kościoła
    • Love is patient and kind
    • W buszu
    • druga
    • nieuczesanie, Milka pisze
    • fundament
    • Garniec pełen złota
    • teologiczna_blog
    • [ więcej... ]
  • Zobacz także
    • blog.deon.pl @ Facebook
    • DEON.pl
    • Facebóg