Izabela Nauman Blog

o życiu, rozwoju i wierze.

  • O mnie
  • Zespół Oliva
  • Moje artykuły
  • Rozmowy
  • Blog „Co wypełnia Lukę?”
o życiu, rozwoju i wierze.

akceptacja

Bez szpilek

28 września 2020 by izabelanauman Leave a Comment

                                                                                                                                                                                   fot. designmeliora, Pixabay

Muszę się przyznać. Nie mam szpilek. Miałam nawet kiedyś, ale stopa po trzech ciążach już się nie mieści w poprzedni rozmiar. Ostatnio coraz bardziej lubię casual i adidasy. W sukienkach prawie nie chodzę. Maluję się, jak coś nagrywamy lub do pracy, żeby nie odstraszać. Biżuterii prawie nie noszę. Może jutro mi się to wszystko zupełnie odmieni. Bo mam fazy i na kobiecość…W obcasach jednak bolą mnie nogi i ciężko jechać na rowerze. Makijaż, jak pada deszcz i wieje wiatr, raczej nie przetrwa. Oczywiście trzeba o siebie dbać itd., ale cenię sobie wolność nie muszenia wyglądać, że mogę wyjść z domu bez makijażu…Czuję się dobrze w swoim ciele i ze sobą, nie muszę mieć drogich ciuchów i wstawiać fotek na Insta. Oczywiście fajnie czuć się kobieco, ale można czuć się kobieco i w dresach. Oczywiście trzeba jakoś wyglądać, jak się idzie do ludzi, do pracy (20tka już mi dawno minęła), ale nie zawsze musi mi się chcieć. Kobiety w szpilkach i adidasach, w sukienkach i w dresach, w makijażu i bez, jesteście piękne i jesteście OK. Chłopaciary, dresiary, naturalsy, adidasówki, matki Polki i nie matki, te zmęczone, te zawsze pachnące i wyglądające, te, co na rowerze i na rolkach, te, co w powyciąganym swetrze po nieprzespanej nocy z maluszkiem, jesteście piękne tak po prostu! Często kupujemy coś, ubieramy się w określony sposób, bo co ludzie powiedzą, bo inne kobiety nas ocenią, bo faceci nie zawieszą oka, bo już nie modne w tym sezonie itd., bo trzeba, bo wypada, bo
inni…Bo mama zawsze mówiła to czy tamto …Mam czasem ochotę mieć to wszystko w głębokim poważaniu 🙂 To wszystko jest w gruncie rzeczy dość błahe…A tak często oceniamy po tym, co widzimy. Oceniamy po opakowaniu…Oglądamy insta i oceniamy, kto ma ile pieniędzy, jakie ciuchy, jaki dom. A co mnie to obchodzi…
Posted in: życie Tagged: akceptacja, kobiecość

Nasze dzieci nie należą do nas

27 sierpnia 2020 by izabelanauman Leave a Comment

Choć „wszystkie dzieci nasze są”, jak śpiewała Majka Jeżowska, nasze dzieci nie należą do nas. One nam są powierzone. Chcemy je wyposażyć we wszystko, co tylko sami mamy, żeby czuły się szczęśliwe i kochane, miały poczucie wartości, budowały zdrowe pełne zaufania więzi. Chcielibyśmy, żeby miały w życiu pasję do czegoś, umiały troszczyć się o ludzi i otaczający ich świat, żeby umiały niezależnie myśleć, nie dawały sobie wciskać kitu, umiały powiedzieć nie. Dużo tego, ale można to sprowadzić do mnóstwa przytuleń, doceniania, słuchania, pozwolenia na wyrażanie emocji. Ja jeszcze nie mam dzieci w wieku nastoletnim, ale nasze dzieci już nie mają problemu z wyrażaniem swojego zdania, asertywnością i negocjacjami  🙂 Jako pedagog cieszę się z tego. Jako rodzic chciałabym, żeby potrenowały czasem te umiejętności gdzieś indziej niż w domu 🙂 Ale dom to najbezpieczniejsze miejsce. Tam powinniśmy czuć się kochani i akceptowani, żeby wyrazić swoje emocje, nauczyć się je nazywać i słuchać się wzajemnie. Nasz najstarszy syn ma już 10 lat. Dzieci tak szybko rosną…Warto łapać te chwile z nimi, bo ani się obejrzymy, a oni już stają się nastolatkami, a potem dorosłymi…

Posted in: dzieci Tagged: akceptacja, bezpieczeństwo, dom, dzieci, rodzice

Komu chcesz się podobać?

17 marca 2020 by izabelanauman Leave a Comment

                                                                                                                                                                                  fot. skeeze, Pixabay

„Kto wiele mówi, mało mu wierzyć należy. Ale i wszystkim dogodzić niepodobna.” (Tomasz a Kempis).

Dokładnie tak jest. Nie wszystkim się będzie podobać, to co robisz. Nie wszyscy będą się Tobą zachwycać. Nie wszyscy docenią Twoje dobre intencje. Nie wszyscy będą Cię zachęcać dobrym słowem i kibicować. Jeśli jesteś chrześcijaninem, to wiesz, komu masz się podobać. Nie zabiegaj o tych, którzy są tak skupieni na sobie i tym, co robią, że nie mają dla Ciebie czasu. Znajdź ludzi, dla których jesteś na tyle ważny, że znajdą dla Ciebie czas i którzy potrafią słuchać. Staraj się żyć dobrze ze wszystkimi, doceniaj ich pracę, pomagaj tym wokół Ciebie, którzy tego potrzebują, ale przyjaźnij się z tymi, którzy w Ciebie wierzą, wspierają, którzy potrafią Cię dopingować, zachęcać i cieszyć się, kiedy coś Ci się uda. A jednocześnie potrafią Ci powiedzieć prawdę, dla Twojego własnego dobra, a nie własnej satysfakcji. Rób dokładnie to samo 🙂

Posted in: zaufanie Tagged: akceptacja, przyjaźń, zachęta, zaufanie

Jesteśmy piękne

20 lutego 2020 by izabelanauman Leave a Comment

                                                                                                                                                                                 fot. Melissa Angela Flor,  Pixabay

Czytałam wywiad z dziewczyną, która zrobiła sobie nienaturalnie duże silikonowe piersi, usta, policzki itd. Talię ma tak cienką, że chyba jakieś kości sobie wycięła, no nie wiem. Nasza polska Barbie to przy niej amatorka. Dziewczyna przed tymi operacjami była PRZEŚLICZNA!!! Niejedna kobieta chciałaby tak wyglądać. Teraz wygląda strasznie. Szkoda mi jej bardzo, bo to już chyba są zmiany nieodwracalne. Bardzo mnie ciekawi, co się dzieje w głowach tych kobiet. Być może te dziewczyny potrzebują terapii a nie operacji plastycznych. Swoją drogą to ciekawy temat dla psychoterapeutów. Dlaczego kobiety robią coś takiego…Mnie na wstępie koncepcja wstrzyknięcia czegoś sztucznego zupełnie nie kręci, wręcz budzi odrazę. Czy jest to tak silny wpływ pop kultury i lansowania chorych wzorów wyglądu czy tak ogromne poczucie nieakceptacji swojego ciała, potrzeba zauważenia, wyróżniania się czymś, czy rodzaj uzależnienia. A może przekroczenie granicy…Kiedy raz zaingerujesz w swoje ciało i się uda, potem już nie masz  tej bariery i możesz wstrzykiwać sobie kolejne silikony. To zupełne przeciwieństwo tego, w co wierzę. Bóg nas pięknie stworzył, a starzenie się to naturalny proces. Można troszkę oszukać czas wizytami u kosmetyczki, makijażem, zatuszować zmarszczki dobrymi kremami, i nosić sztuczną szczękę, ale i tak na końcu wszyscy umrzemy. Może jest to tęsknota w nas do tego pierwotnego raju (to pragnienie doskonałego wyglądu,  bo nie do operacji plastycznych ) pragnienie bycia wiecznie pięknym, młodym i zdrowym. KOBITKI! JESTEŚMY piękne! Nie dajmy wmówić sobie i naszym córkom, że nieustannie musimy się poprawiać, żeby wyglądać.

Posted in: kobieta, przemiana Tagged: akceptacja, kobiecość, naturalne piękno, operacje plastyczne, piękno

Copyright © 2026 Izabela Nauman Blog.

Lifestyle WordPress Theme by themehit.com

Przejdź do paska narzędzi
  • blog.deon.pl
  • Inne blogi
    • Droga do Zwycięskiej Bramy
    • Jaśminowa
    • Refleksje nt. różnych aspektów ważnych dla życia Kościoła
    • Love is patient and kind
    • W buszu
    • druga
    • nieuczesanie, Milka pisze
    • fundament
    • Garniec pełen złota
    • teologiczna_blog
    • [ więcej... ]
  • Zobacz także
    • blog.deon.pl @ Facebook
    • DEON.pl
    • Facebóg