Świat „insta”

Na instagramie życie wygląda pięknie. Zdjęcia ładnie przygotowanych posiłków, super dobranych markowych ubrań, gustownie urządzonych wnętrz…I cóż się dziwić. Kto by wrzucał zdjęcie zmęczonej twarzy po przebudzeniu czy swojego bałaganu w domu. Chcemy patrzeć na piękno, młodość i harmonię, a nie na zmęczone codziennością twarze…Wrzucamy TE momenty: wakacji, jak się odstawimy, kiedy nasze dzieci są słodkie. Warto jednak pamiętać, że Instagram to życie „instant”. Na co dzień zdarza nam się mieć bałagan, nasze dzieci nie zawsze są słodkie. A sprzątając i gotując w domu nie jesteśmy odstawieni (przynajmniej zwykły człowiek ). Długo nie mogłam się przekonać do Instagrama, choć wiem, że Facebook jest już dawno passe. Na Facebooku podobno są ludzie starsi, po 30-tce 🙂 Lubię szczerość, prawdę i głębię. A życie „insta” jest światem wirtualnym, takim naszym podretuszowanym PR. Założyłam Instagram dla Kasi Nosowskiej i jej filmików. Polecam np. jak powiększyć sobie usta 🙂 A teraz sama oglądam te piękne wnętrza, ubrania i świat, choć nie za często. Nie traćmy kochani tego, co najważniejsze, szczerości i prawdziwości.
