Don’t give up…

Alexas_Fotos från Pixabay
Ostatnio dużo myślę, co po sobie zostawię…Może to jakiś kryzys wieku średniego 🙂 Z tą myślą nagraliśmy płytę i planujemy drugą. Jako pewien zapis naszej drogi, którą od kilkunastu lat staramy się przeżywać z Pomysłodawcą tego świata i człowieka.
Z tą myślą „co po mnie zostanie” zaczęłam pisać bloga.
Czasem wydaje się nam, że koszt jakiegoś naszego działania jest za duży. To może być koszt finansowy, emocjonalny, czasowy. Ale jeżeli wiemy, po co i dla kogo to robimy, to zawsze warto. Nigdy nie zapomnę słów naszego znajomego, który zachęcił nas do nagrania płyty. „Jeżeli zachęcisz tym jedną osobę, to warto”. Dlatego zachęcajmy się wzajemnie, doceniajmy i się nie zniechęcajmy. Udostępniajmy i promujmy wartościową działalność naszych znajomych. Cieszmy się ich sukcesami i przełomami. Czasem sprowokowanie do myślenia, refleksji, lekkie potrząśnięcie bywa również nam potrzebne. Potrzebujemy mierzyć się z prawdą, bo pokora to życie w prawdzie o Bogu i o sobie samym. Wiadomo wobec doskonałego Boga wypadamy raczej blado 🙂 Na szczęście łaska i miłość nieustannie nas sprowadzają na właściwe tory.
