Izabela Nauman Blog

o życiu, rozwoju i wierze.

  • O mnie
  • Zespół Oliva
  • Moje artykuły
  • Rozmowy
  • Blog „Co wypełnia Lukę?”
o życiu, rozwoju i wierze.

miłość

Dziecko w nas

13 września 2020 by izabelanauman Leave a Comment

Kiedy byłam małą dziewczynką, uwielbiałam się bardzo wysoko bujać na huśtawkach i robić akrobacje na trzepaku. Panie w przedszkolu były podobno przerażone, obserwując moje poczynania. Dziś już nie jestem w stanie się za długo huśtać, ale nadal próbuję dbać o swoje wewnętrzne dziecko. Pomimo różnych życiowych wyzwań nie chcę stracić dziecięcej ciekawości i pozytywnego nastawienia. Dzieci mówią to, co myślą, chłoną życie wszystkimi zmysłami jak gąbka wodę, cieszą je na pozór drobne rzeczy, więcej czują. Dzieci nie komplikują rzeczywistości nadmierną analizą, są otwarte wobec ludzi, spodziewają się od nich dobra. Dziecko w nas nadal potrzebuje przytulenia, wielu pozytywnych słów i bezwarunkowej miłości. Nie musimy się tego wewnętrznego dziecka wstydzić, nie musimy za nie przepraszać. Nie mówimy tu o egocentryzmie czy infantylności, ale o miłości do samego siebie. Nie jesteśmy w stanie kochać innych, nie kochając samych siebie, nie troszcząc się o własną duszę. „Nie jesteś w stanie zbliżyć się do kogoś, jeżeli ty sam nie zdołałeś zbliżyć się do siebie” (Igor Herbut)

Posted in: dzieci Tagged: ciekawość, dziecko, huśtawka, miłość

Relacja miłości

25 maja 2020 by izabelanauman Leave a Comment
fot. RÜŞTÜ BOZKUŞ, Pixabay
Istnieje coś więcej niż tylko świat materialny. Niektórzy mają to poczucie, że po drugiej stronie musi być coś jeszcze. Uwielbiam jedną z ostatnich scen „The Truman show”, kiedy bohater dociera na kraniec sztucznie wykreowanego świata i przedziera się na drugą stronę. To, co różni kreatora świata z filmu, a prawdziwego Stwórcę, to danie wolności wyboru, nawet za cenę tego, że podejmiemy złe decyzje i poniesiemy czasem bolesne konsekwencje. Bóg nie używa nas jako środka do swoich celów, On nami nie manipuluje. On nie zmusza nas żebyśmy żyli według Jego woli. On chce z nami więzi miłości, która polega na tym, że wybieramy życie z Nim i dla Niego. A motywacją do tej wzajemnej relacji jest miłość. Nie wiem  jak, ale od kiedy pamiętam, nie miałam wątpliwości, że Bóg istnieje. Drugą kwestią było to jaki mam obraz Boga i kim On dla mnie jest.  Jak wytłumaczyć komuś, kto żyje tylko tym co namacalne, materialne, tylko tym, co można nazwać, zmierzyć, udowodnić, że Bóg istnieje? Kiedy Bóg wymyka się tym wszystkim kategoriom. Są tacy, którzy widzą go w tym, w jaki sposób została stworzona natura, w zachodzie słońca, czują w dźwiękach muzyki. Oni po prostu wiedzą, że On jest. Bo On mówi o sobie „Jestem, który jestem”. I tu pojawia się doświadczenie. Doświadczenia nikt Ci nie odbierze i nawet jeśli ktoś próbuje podważyć, Ty wiesz, jakie było Twoje osobiste przeżycie. Nawet, jeśli zawiedzie Cię instytucja, zawiodą ludzie wierzący, Jego miłość nie zawodzi. To dlatego doświadczenie Bożej ojcowskiej bezwarunkowej miłości jest tak istotne dla naszej wiary. Dopiero to doświadczenie daje nam zrozumienie, że chrześcijaństwo nie jest systemem nakazów i zakazów, ale relacją miłości zbudowaną na zaufaniu…
Posted in: Bóg Tagged: Bóg, chrześcijaństwo, miłość

Don’t give up…

10 kwietnia 2020 by izabelanauman Leave a Comment
Alexas_Fotos från Pixabay
Ostatnio dużo myślę, co po sobie zostawię…Może to jakiś kryzys wieku średniego  🙂 Z tą myślą nagraliśmy płytę i planujemy drugą. Jako pewien zapis naszej drogi, którą od kilkunastu lat staramy się przeżywać z Pomysłodawcą tego świata i człowieka.
Z tą myślą „co po mnie zostanie” zaczęłam pisać bloga.
Czasem wydaje się nam, że koszt jakiegoś naszego działania jest za duży. To może być koszt finansowy, emocjonalny, czasowy. Ale jeżeli wiemy, po co i dla kogo to robimy, to zawsze warto. Nigdy nie zapomnę słów naszego znajomego, który zachęcił nas do nagrania płyty. „Jeżeli zachęcisz tym jedną osobę, to warto”. Dlatego zachęcajmy się wzajemnie, doceniajmy i się nie zniechęcajmy. Udostępniajmy i promujmy wartościową działalność naszych znajomych. Cieszmy się ich sukcesami i przełomami. Czasem sprowokowanie do myślenia, refleksji, lekkie potrząśnięcie bywa również nam potrzebne. Potrzebujemy mierzyć się z prawdą, bo pokora to życie w prawdzie o Bogu i o sobie samym. Wiadomo wobec doskonałego Boga wypadamy raczej blado  🙂 Na szczęście łaska i miłość nieustannie nas sprowadzają na właściwe tory.
Posted in: nadzieja Tagged: łaska, miłość, nadzieja, zachęta

Dlaczegóż?

7 kwietnia 2020 by izabelanauman Leave a Comment

Jakże mnie smuci, że człowiek tak bardzo jest łasy na władzę, wpływy i kasę. Niestety…Ten, kto ma pozycję i wpływy, potrafi zrobić wszystko, żeby ją utrzymać. Szczególnie, że szykuje się kryzys ekonomiczny. Wiadomo lepiej być bliżej koryta. Zadziwiające, że również zadeklarowani chrześcijanie tracą kręgosłup, mając dostęp do władzy. Co widać w polityce. A może nigdy go nie mieli (kręgosłupa, mam na myśli). Może była to tylko fasadowość. Ukryta lub mniej ukryta zachłanność, chciwość i zazdrość to grzechy niełatwo do wyplenienia. Nadal jednak naiwnych idealistów, którzy chcą zrobić coś dobrego dla innych w imię wartości i miłości jest sporo. Artyści, działacze społeczni, służby społeczne, ci, którzy chcą wychować swoje dzieci na uczciwych. W dobie koronawirusa jeszcze bardziej obnaża się to, co jest w człowieku. Strach nie tylko przed chorobą, ale i utratą bezpieczeństwa finansowego, pozycji, wiernych w Kościele, przede wszystkim lęk przed utratą kontroli. Przeciwieństwem lęku zawsze  jest miłość. Milujmy zatem, bardzo proszę, siebie samą też proszę 🙂

Posted in: miłość Tagged: miłość, pozycja, władza

Wyświechtana miłość

4 marca 2020 by izabelanauman Leave a Comment
                                                                                                                                                                            fot. Ben Kerchx, Pixabay
„Bo taki, co kochać nie umie, przegra, choć wszystko rozumie” (Agnieszka Osiecka „Oczy tej małej”).  Miłość już się nam wyświechtała. Bo „co to jest miłość…” Otóż jest bardzo konkretna, namacalna. Przejawia się w tym, jak traktujemy ludzi. Czy są środkami do naszych celów, czy działamy dla ich dobra. Czy chcemy bardziej korzystać z ich zasobów, talentów, czasu i sił, czy chcemy dawać. Można mieć wielkie wizje i osiągnięcia, wiedzę i pieniądze, ale w oczach Boga (i ludzi, którzy patrzą głębiej) nie być wcale kimś wielkim.
Bo największa, jest miłość. („Hymn o miłości”). Nie ta plastikowa hollywodzka, tylko ta ludzka. Taka bezinteresowna miłość zawstydza, szczególnie w kulturze kapitalizmu, gdzie życie opiera się na interesach, gdzie zawsze dajemy coś za coś. Niektórzy nawet wychowują dzieci, żeby zaopiekowały się nimi na starość…A „miłość cierpliwa jest, łaskawa jest, nie unosi się pychą, nie jest bezwstydna, nie szuka swego (…) wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma (…)” (1 Kor 13). Niby proste, a takie trudne…
Posted in: chrześćijaństwo, miłość, muzyka Tagged: Biblia, chrześcijaństwo, miłość, wartości, wierność

Rut

19 lutego 2020 by izabelanauman Leave a Comment
fot. tsukiko-kiyomidzu, pixabay
Francuski pisarz wyraził opinię, że nie da się kochać kobiety po 50-tce…za stara…woli 25-letnie ciałka…pan nie zauważył, że też się starzeje. Hmm, mi jeszcze trochę brakuje, ale czas leci nieubłaganie Zastanawiam się, jakim trzeba być człowiekiem i jak myśleć  o kobietach i relacjach. Dość płytkie to musi być spojrzenie. Matka rodząca, w połogu, karmiąca, zmęczona, niedospana, nie mająca czasu spojrzeć w lustro, nie pasuje do wizerunku młodego zadbanego ciałka. Ludzie przyrzekają sobie, że będą na dobre i na złe. Że będą się wspierać w różnych okolicznościach: choroby, zmęczenia, problemów finansowych, niespełnionych oczekiwań. Nikt nie mówił, że w małżeństwie będzie łatwo. Czasem pytam mojego męża, czy jak będę stara i pomarszczona, czy będzie mnie kochał. To wierny i wytrwały człowiek. Nieraz to udowodnił, więc żywię taką nadzieję Pamiętam, gdy moja teściowa, wzór pokornego trwania, do końca opiekowała się swoim mężem w chorobie. Była wierna…znam też mężczyzn, którzy trwali przy swoich żonach do końca. Wierność nie jest w modzie, ale bez wierności i szczerości nie da się zbudować trwałego związku. Dlatego tak doceniam postawę biblijnej postaci Rut- o niej i o wierności napisałam „Rut”:
„Nadal będę z Tobą
Gdy nie układa się, jakbym chciała
Codziennie mówię tak
Na gorsze i lepsze zostanę”.
Posted in: kobieta, muzyka, pokora Tagged: kobiecość, miłość, relacje, Rut

Copyright © 2026 Izabela Nauman Blog.

Lifestyle WordPress Theme by themehit.com

Przejdź do paska narzędzi
  • blog.deon.pl
  • Inne blogi
    • Droga do Zwycięskiej Bramy
    • Jaśminowa
    • Refleksje nt. różnych aspektów ważnych dla życia Kościoła
    • Love is patient and kind
    • W buszu
    • druga
    • nieuczesanie, Milka pisze
    • fundament
    • Garniec pełen złota
    • teologiczna_blog
    • [ więcej... ]
  • Zobacz także
    • blog.deon.pl @ Facebook
    • DEON.pl
    • Facebóg