Ryzyko bliskości
Każda bliska relacja wymaga czasu, chęci z obu stron i poniesienia pewnego wysiłku, aby tę relację pielęgnować.
Czasem tym kosztem jest otworzenie się na drugiego człowieka, wystawienie na zranienie. Czasem poświęcenie czasu na spotkanie czy rozmowę w naszych napiętych grafikach spraw, które wydaje się nam, że muszą być zrobione dziś, a najlepiej w tym momencie. Jeżeli ktoś nie ma czasu na relacje, bo ma bardzo ważne rzeczy do zrobienia, które zawsze są ważniejsze niż Ty, relacja nie przetrwa. Jeżeli ktoś jest tak skupiony na swoich problemach i osiągnięciach, że nie potrafi lub nie chce Ci towarzyszyć, kibicować i zainteresować się Tobą, relacja nie przetrwa lub będzie płytka. Szukaj osób, które szczerze są zainteresowane Twoją osobą…Podobnie jest z Bogiem i relacją z Nim. Budowanie głębszej więzi wymaga czasu, wysiłku i skupienia tylko na Nim, poświęceniu Jemu całej uwagi i wysłuchaniu tego, co ma do powiedzenia. A czasem nie łatwo nam słuchać, bo tak bardzo potrzebujemy porozmawiać o sobie, o tym co ja chcę, w czym mi jest trudno, jakby On o tym nie wiedział. Czasem i my palniemy niechcący jakąś raniącą kogoś głupotę. Na tym polega ryzyko bliskości…Nie ma dla mnie nic cenniejszego niż głębokie więzi. Zawsze męczyła mnie płycizna. Jednak relacja z Bogiem, czy drugim człowiekiem bywa ryzykowna. Mogą Ci powiedzieć rzeczy, których nie masz ochoty słuchać lub których zupełnie się nie spodziewasz. Możesz mieć jednak pewność, że Bóg jest szczerze Tobą zainteresowany, zawsze powie Ci prawdę i zawsze ma dobre myśli na Twój temat.

