Izabela Nauman Blog

o życiu, rozwoju i wierze.

  • O mnie
  • Zespół Oliva
  • Moje artykuły
  • Rozmowy
  • Blog „Co wypełnia Lukę?”
o życiu, rozwoju i wierze.

modlitwa

Co to znaczy uwielbiać

26 kwietnia 2020 by izabelanauman Leave a Comment

                                                                                                                                                                                                           fot. Vlad Ymyr, Pixabay

„Uwielbiać oznacza ożywić sumienie przez Bożą świętość, nakarmić umysł Bożą prawdą, oczyścić wyobraźnię Bożym pięknem, otworzyć serce na Bożą miłość, poświęcić wolę Bożym celom.” William Temple ( z książki „Dyscypliny życia duchowego”). Kiedy uwielbiamy Boga, zmieniamy ośrodek koncentracji z nas samych na Niego. Ludzka natura od wieków jest niezmienna. Koncentracja na sobie wychodzi nam naturalnie. To nie wymaga wysiłku 🙂 Do koncentracji na tym, co duchowe, potrzebujemy przyzwyczaić nasz umysł i duszę. Zmiana perspektywy na „ja, moje, mnie” na „Bóg, Boga, z Bogiem” dzieje się właśnie przez kontemplację Jego natury i tego jaki On jest, przez przebywanie w Jego obecności 🙂 Warto zanurzyć się w Nim i w Jego niebiańskiej rzeczywistości…

Posted in: Bóg, chrześćijaństwo, modlitwa Tagged: Bóg, modlitwa, uwielbienie

Czym jest wdzięczność?

28 lutego 2020 by izabelanauman Leave a Comment
Bo wdzięczność to ochrona przed zazdrością:
„Dziękując, dostrzegamy z czasem, że to, co mamy, nie jest oczywiste. Przestajemy skupiać się na tym, czego nam brakuje, i spoglądamy na to, z czego możemy się cieszyć. Wówczas kierujemy naszą uwagę na dobroć i hojność Boga. Przestajemy koncentrować się na deficytach. Wprowadź więc do swojego myślenia refleksje wyrażające wdzięczność (…).
W ten sposób możemy uwolnić nasze serce od zazdrości”. (Johannes Hartl, z książki „Po prostu modlitwa”).
Posted in: chrześćijaństwo, modlitwa, rozwój Tagged: Bóg, chrześcijaństwo, modlitwa, wdzięczność

Bez przymusu

23 lutego 2020 by izabelanauman Leave a Comment

Muszę się przyznać, że nie do końca dociera do mnie nieustanne szturmowanie nieba w modlitwie, ciągły przymus modlenia się, prawie wyrywania od Pana Boga błogosławieństwa. Jakby mój dobry Tata nie chciałby mi czegoś dać tak po prostu sam z siebie, bo mnie kocha, dopóki tego nie wywalczę w modlitwie. Do tego muszę się jeszcze modlić usilnie i długo, żeby widział, że mi naprawdę zależy, że się staram, że wykonałam duży wysiłek w tej modlitwie. To oczywiście jest godne, sprawiedliwe i biblijne, żeby trwać w modlitwie. Ale czy Pan Bóg nie może mi czegoś dać tak po prostu, bo mnie kocha, bo jest dobrym, łaskawy i wie czego potrzebuję. On wie, że chciałabym wypełnić te plany, które On przygotował. On wie, że ja wiem, że tylko wtedy będę czuła się spełniona i szczęśliwa. A chce tego dla mnie jeszcze bardziej niż ja sama. Bo mnie ogranicza moje myślenie, a Jego nic nie ogranicza poza wolną wolą człowieka. Oczywiście nie chodzi mi o to, żeby się nie modlić. Bo to nam bardziej niż Bogu potrzebna jest nasza modlitwa. Czasem i coraz częściej  potrzebuję w Bogu zwyczajnie odpocząć i poprzebywać…bez presji, zdobywania, walczenia, szturmowania itp.

Posted in: chrześćijaństwo, modlitwa Tagged: Bóg, chrześcijaństwo, modlitwa, obraz Boga, relacja, wolność

Copyright © 2026 Izabela Nauman Blog.

Lifestyle WordPress Theme by themehit.com

Przejdź do paska narzędzi
  • blog.deon.pl
  • Inne blogi
    • Droga do Zwycięskiej Bramy
    • Jaśminowa
    • Refleksje nt. różnych aspektów ważnych dla życia Kościoła
    • Love is patient and kind
    • W buszu
    • druga
    • nieuczesanie, Milka pisze
    • fundament
    • Garniec pełen złota
    • teologiczna_blog
    • [ więcej... ]
  • Zobacz także
    • blog.deon.pl @ Facebook
    • DEON.pl
    • Facebóg