Izabela Nauman Blog

o życiu, rozwoju i wierze.

  • O mnie
  • Zespół Oliva
  • Moje artykuły
  • Rozmowy
  • Blog „Co wypełnia Lukę?”
o życiu, rozwoju i wierze.

recenzja

O Ani z Zielonego Wzgórza

27 maja 2020 by izabelanauman Leave a Comment

Jedną z moich ulubionych książek jako nastolatki była „Ania z Zielonego Wzgórza”. Pochłonęłam wszystkie dostępne tomy tej serii. To piękna historia przemiany samotnej dziewczynki, której nikt nie chce i której otoczenie próbuje wmówić, że jest brzydka i niewartościowa w osobę, która odnajduje swój dom, przyjaciół, pasję życiową i której entuzjazm i wiara zaraża wszystkich dookoła. Fantazja Ani i zamiłowanie do książek pozwoliły jej przeżyć najbardziej traumatyczne momenty. Dopiero niedawno odkryłam, jak wielki wpływ na myślenie o sobie i świecie wywarła na mnie ta książka. I jak bardzo jej przeżycia są mi bliskie. Wróciłam do świata Ani za sprawą świetnie zrobionego serialu na Netflix „Ania, nie Anna”. Czego nauczyłam się od rudowłosej temperamentnej osóbki i o czym nie chciałabym w życiu zapomnieć:

  • nigdy nie stracić ciekawości poznawczej, nadal chcieć się uczyć nowych rzeczy, nie bać się wyzwań, cieszyć się życiem, umieć zachwycać codziennymi chwilami.
  • odważnie mówić to, co się myśli, walczyć o to, na czym mi zależy, wierzyć w ludzi, wspierać ich i zachęcać, pomagać rozwijać im skrzydła,

  • nie poddawać się presji społecznej, uprzedzeniom, nie słuchać tych, którzy nie chcą mojego dobra, a być z tymi, którzy potrafią wspierać, zachęcać i cieszyć się z czyjegoś sukcesu.

  • bycie szczęśliwym to stan umysłu i serca, niezależnie od tego, jak niełatwe są okoliczności.

  • Warto być odważną i temperamentną kobietą. Nie muszę być cicha, potulna i zawsze miła :)

  • Jest jeszcze wiele do odkrycia i pomimo trudnych doświadczeń, możemy pielęgnować w sobie „dziecko” i pierwotny zachwyt wobec Stwórcy i Stworzenia.

Posted in: recenzja Tagged: film, książka

Billy Elliot

12 marca 2020 by izabelanauman Leave a Comment
Co jakiś czas wrzucam recenzje wartościowych filmów. Muzyka, filmy i książki, to moje trzy słabości.:)
Film „Billy Elliot” urzeka i wciąga od samego początku. Przede wszystkim poprzez kontrastowe zestawienie życia górniczej robotniczej rodziny, świata męskiego, ojca i dwóch braci, z baletem. W tym świecie chłopcy trenują boks, mężczyźni są twardzi. Billy jednak zamiast boksu, wybiera taniec. Aby spełnić, swoje marzenia musi zaryzykować. Musi złamać społeczne stereotypy, nawet za cenę odrzucenia.
W przełomowym i pięknym momencie  filmu, tata zaczyna wspierać syna, dostrzega jego talent. Sam zawozi syna na egzamin. Pierwszy raz udaje się poza granice robotniczego miasteczka. Poznaje inny świat, wychodzi poza to, co dotąd zna, w fizycznej i mentalnej przestrzeni. I ten niezwykły moment, kiedy czekają na list z odpowiedzią. To napięcie, które mówi tak wiele…Bo sukces Billego to ich wspólny sukces. Dowód na to, że trudną rzeczywistość da się przełamać i zmienić swój los. Film został tak prawdziwie „namalowany”…Byłam przekonana, że to autentyczna historia tancerza. Czy udało się Billemu? Czy uda się mi i Tobie spełnić marzenia, poczuć to spełnienie, kiedy robi się coś, co się kocha, do czego się zostało stworzonym, czym można ubogacić życie innych? Życzę nam tego z całego serca.:)
Posted in: Film, recenzja Tagged: balet, Billy Elliot, film, recenzja, stereotypy, taniec

Filmy, które warto obejrzeć.

8 marca 2020 by izabelanauman Leave a Comment
Muszę się przyznać, że unikam filmów, gdzie tematem przewodnim jest śmierć, choroba, starość. Życie jest często wystarczającym wyzwaniem. Jakże miłym zaskoczeniem był dla mnie hiszpański film „Żyj dwa razy, kochaj raz” (hiszpański tytuł „vivir dos veces”) z 2019 r. Niełatwy temat Alzheimera w lekko humorystycznym wydaniu. A jednocześnie niezwykle wzruszający i prawdziwy.
Z pięknym nieoczywistym zakończeniem. O przemijalności i nieprzemijalności życia, o tęsknocie do miłości, o sile rodziny. Przy okazji śmieszny motyw coachingowy oraz motyw podróży, z pięknymi hiszpańskimi widokami. Film nie doczekał się recenzji na filmweb, a szkoda, bo warto obejrzeć.
Posted in: Film, recenzja Tagged: choroba, Hiszpania, podróż, recenzja, starość, życie

Hiszpańskie kino

1 marca 2020 by izabelanauman Leave a Comment
Są takie filmy, po których obejrzeniu czujemy się ubogaceni, które coś w nas zmieniają na lepsze. Te filmy uwrażliwiają, opowiadają o tym, co tak trudno opisać słowami, sięgając głębiej do naszej duszy, czyniąc ją bogatszą i piękniejszą, są przy tym pozytywne.
W dobrym filmie nie trzeba szokować, przeklinać. Trzeba umieć opowiedzieć historię, która z pozoru może się wydawać banalna, a okazuje się uniwersalna. Takim właśnie jest hiszpański film „Seventeen”. (Nie znalazłam polskiego tytułu). To film drogi, z pięknymi widokami Kantabrii. Ten film jest tak fajnie zrobiony, że trudno napisać, o czym jest. Dotyka tematu relacji, bliskości i więzi. Młody chłopak, który wydaje się, ma trudności w odnalezieniu się w relacjach społecznych, z niezwykłą troską opiekuje się babcią i psem. Wyrusza w podróż ze swoim bratem, z którym odbudowują relacje. Film ma wiele warstw, jest też dużo humoru. Pomiędzy komercją i banalnością dzisiejszego kina, to jedna z perełek.
Posted in: Film, recenzja Tagged: droga, film, film drogi, kino, recenzja, relacje

Kino drogi

24 lutego 2020 by izabelanauman Leave a Comment

Niezwykle poruszył mnie film „Into the wild” („Wszystko za życie”). O chłopaku, który kończy prestiżowy college i udaje się w podróż bez samochodu, bez pieniędzy. Jego wędrówka trwa dwa lata. Szuka sensu, prawdy, chce pokazać, że można żyć poza układem władzy i pieniędzy. Poprzez tę podróż neguje materialistyczny i fasadowy styl życia swoich rodziców. Jednocześnie próbuje poradzić sobie z ich brakiem miłości między sobą i rozwodem. Spotyka na swej drodze ludzi: przyszywanych rodziców, przyszywanego brata i dziadka, z którymi buduje czyste, bezinteresowne relacje. Czy udaje mu się przebaczyć, spotkać Boga i przeżyć na Alasce? Film jest tylko inspirowany  prawdziwą historią…Dla mnie jest to bardziej opowieść o podróży w głąb duszy niż podróżniczą historią o tym, jak kończy się brawura. Lekcja z tego filmu, którą biorę dla siebie: potrzebujemy  rozprawić się z przeszłością, naszym rodzinnym backgroundem…a mnie jako rodzica uczy, że to co możemy dać naszym dzieciom, to miłość między sobą. Żadne pieniądze tego nie zrobią. Nie dadzą tego fundamentu miłości, który buduje tożsamość dziecka. Życzę każdemu z nas, żeby wyszedł zwycięsko z takiej wędrówki, odnalazł spokój i szczęście w Bogu i z Bogiem.

Posted in: droga, Film, recenzja Tagged: film, film drogi, poszukiwanie, prawda, sens, życie

Copyright © 2026 Izabela Nauman Blog.

Lifestyle WordPress Theme by themehit.com

Przejdź do paska narzędzi
  • blog.deon.pl
  • Inne blogi
    • Droga do Zwycięskiej Bramy
    • Jaśminowa
    • Refleksje nt. różnych aspektów ważnych dla życia Kościoła
    • Love is patient and kind
    • W buszu
    • druga
    • nieuczesanie, Milka pisze
    • fundament
    • Garniec pełen złota
    • teologiczna_blog
    • [ więcej... ]
  • Zobacz także
    • blog.deon.pl @ Facebook
    • DEON.pl
    • Facebóg