Izabela Nauman Blog

o życiu, rozwoju i wierze.

  • O mnie
  • Zespół Oliva
  • Moje artykuły
  • Rozmowy
  • Blog „Co wypełnia Lukę?”
o życiu, rozwoju i wierze.

odpowiedzialność

Słów kilka o koronawirusie

13 marca 2020 by izabelanauman Leave a Comment
                                                                                                                                  https://unsplash.com/@visuals
Przyznam szczerze, że nie chciałam pisać o koronawirusie. Mam wrażenie, że mamy już przesyt informacji. W związku z pustymi półkami w sklepach (nawet w Szwecji wykupują papier toaletowy), zamykaniem różnych placówek, nie tylko w Polsce, ale Danii, Norwegii, Irlandii, na Litwie i Słowacji, naszła mnie taka refleksja, że to już nie jest  do końca profilaktyka. Oczywiście teraz te wszystkie działania są konieczne, żeby nie powtórzyć przypadku Włoch, ale to już jest zbieranie konsekwencji po tzw. rozlanym mleku. Mam nadzieję, że Polska ma szansę jeszcze zatrzymać epidemię, dzięki temu że nie została przekroczona liczba 100 chorych, przynajmniej w oficjalnych statystykach.
Zapasy jedzeniowe oczywiście też warto zrobić. Dokładnie i często myć ręce też trzeba. Nie wybierać się w podróże i na duże imprezy. Trzeba zachować zdrowy rozsądek.
Pragnę jednak zauważyć, że wirusem nie pokarał nas Bóg za nasze grzechy, jak niektórzy twierdzą. To człowiek człowiekowi zgotował ten los. Bo przyczyną jest  egoistyczna i nadmierna eksploatacja tego co zostało dane człowiekowi w zarządzanie. To, że człowiek poczuł się panem świata, który ze względu na swoją niepohamowaną zachłanność zamiast dbać i chronić to, co daje nam natura, bezkarnie ją niszczy i zabija. Większość z tych wirusów pochodzi albo z zabijania dzikich zwierząt albo hodowlanych. Epidemia tego wirusa rozpoczęła się na targowisku dzikich zwierząt. Teraz jest taki wirus, wcześniej były inne. Jeśli ta chora eksploatacja nie zostanie zatrzymana, jeśli każdy jednostkowo się nie opamięta, w przyszłości czekają nas kolejne wirusy i susze, gdzie już nie będzie czego wykupywać na półkach albo stać będzie na to tylko najbogatszych. Teraz brzmi to apokaliptycznie, ale podobnie jak koronawirus, w przyszłości może stać się to rzeczywistością, jeśli jako ludzkość nie dokonamy zmian w tej chorej eksploatacji. Pytanie, ile osób w szale robienia zapasów (dwie panie w Australii pobiły się w sklepie o papier toaletowy) będzie stać na taką refleksję i opamiętanie się, chociażby poprzez ograniczenie spożycia mięsa.
Wiem, że kogoś mogą wkurzać takie refleksje w obecnym momencie…Trudno…
A przy okazji może te 2 miliardy na publiczną TV można by przekazać na walkę z koronawirusem…
Posted in: ekologia, Rozkmina Tagged: epidemia, higiena, koronawirus, odpowiedzialność, planeta, rozkmina, rozsądek, wegetarianizm, Ziemia

Róbmy swoje

11 marca 2020 by izabelanauman Leave a Comment
Mam wrażenie, że czasem jako chrześcijanie mamy problem z rozgraniczeniem zakresów odpowiedzialności. Otóż to nie jest tak, że wszystko robi Bóg…Jeśli nie zaplanujesz budżetu, nie wykonasz swoich obowiązków w pracy, nie wychowasz swoich dzieci itd., to nikt za Ciebie tego nie zrobi. Możemy się godzinami modlić o zdrowie, ale jeśli nie dbamy o siebie, nie odżywiamy się zdrowo, to możemy liczyć tylko na cud. A ktoś kiedyś powiedział, że prawdziwy cud, zdarza się wtedy, kiedy nie potrzebujemy cudu.
Po prostu Bóg ma swoją robotę do wykonania, a my swoją. Czasami „przeduchawiamy” zamiast wziąć odpowiedzialność za różne dziedziny w naszym życiu, a potem wołamy do Tego na górze, żeby jakoś zainterweniował. I On w swojej łasce i dobroci nam pomaga. Jak Tata, który pomoże swojemu dziecku, gdy jest w opałach. Przychodzi jednak moment, gdy przestajemy być duchowymi dziećmi. Gdy uczymy się brać odpowiedzialność za nasze decyzje i wybory. Dojrzewanie boli 🙂
Niektórzy z kolei chcą za bardzo mieć wszystko pod kontrolą, tak na wszelki wypadek, żeby trochę pomóc Bogu. „Złoty środek” tkwi jak zawsze…po środku 🙂 „Róbmy swoje”, jak śpiewał Młynarski, współpracujmy z łaską, a efekty zostawmy Najwyższemu…
Posted in: chrześćijaństwo, wiara Tagged: Bóg, chrześcijaństwo, dojrzewanie, odpowiedzialność, róbmy swoje, wiara

„Wolność kocham i rozumiem.”

9 marca 2020 by izabelanauman Leave a Comment

                                                                                                                                                                           fot. Lars_Nissen_Photoart, Pixabay

Bycie wolnym w dzisiejszym świecie jest ogromnym wyzwaniem. Być wolnym od kredytu, wolnym od konsumpcjonizmu, przymusu kupowania: lepszego samochodu, lepszego telefonu, itp. Zdecydować, że to, co i ile mam, nie świadczy o mojej wartości, nie dodaje mi splendoru. Ale to, jakim jestem człowiekiem, jak zarządzam swoim życiem, czy wpływam pozytywnie na ludzi wokół mnie. Jak moja obecność działa na ludzi. Czy czują się zachęceni, czy zniechęceni, czy moje życie ich inspiruje, czy nie. Być wolnym od opinii ludzi, wolnym od nałogów, od układów…Mieć luksus robienia tego, co się kocha i zarabiania na tym…Dla wielu praca jest przymusem zarobienia pieniędzy na życie. Przychodzą z przymusu i odliczają godziny do wyjścia z pracy…Prawdziwe bogactwo nie jest materialne. Rzeczy się niszczą, wartość pieniądza jest zmienna. Codziennie chcę dążyć do takiej wolności, życia bez konieczności robienia czegoś z przymusu, bo co powiedzą inni, bo wypadnę z rynku, bo inni mnie wyprzedzą, bo muszę to mieć…Wybieram być…

Posted in: minimalizm, ubóstwo, wolność Tagged: materializm, mieć czy być, minimalizm, odpowiedzialność, ubóstwo, wolność

Chrześcijaństwo dla słabeuszy?

27 lutego 2020 by izabelanauman Leave a Comment

                                                                                                                                                                                  fot. Sasin Tipchai, Pixabay

Chrześcijaństwo wcale nie jest dla słabych ludzi, którzy boją się wziąć odpowiedzialność za swoje życie, a co złe zwalić na Boga. Dojrzałe chrześcijaństwo to właśnie branie odpowiedzialności za rodzinę, za otoczenie, za to żeby być inspiracją dla innych, przykładem, szczególnie dla kolejnych pokoleń. Chrześcijaństwo nie jest też dla wygodnickich. To nie jest ewangelia sukcesu. Nawrócę się, a Bóg mi wszystko da: kaskę, żonkę i spełnienie marzeń. Chrześcijaństwo to umieranie. Umieranie dla własnej wygody, własnych ambicji, własnego ja. Czy to znaczy, że Bóg nie spełnia naszych marzeń? Często tak, ale zupełnie inaczej niż to sobie wyobrażaliśmy. Życie to pewna zamiana. Coś tracisz, żeby coś zyskać.

Posted in: chrześćijaństwo, wiara Tagged: Bóg, chrześcijaństwo, ego, obraz Boga, oczekiwania, odpowiedzialność

Copyright © 2026 Izabela Nauman Blog.

Lifestyle WordPress Theme by themehit.com

Przejdź do paska narzędzi
  • blog.deon.pl
  • Inne blogi
    • Droga do Zwycięskiej Bramy
    • Jaśminowa
    • Refleksje nt. różnych aspektów ważnych dla życia Kościoła
    • Love is patient and kind
    • W buszu
    • druga
    • nieuczesanie, Milka pisze
    • fundament
    • Garniec pełen złota
    • teologiczna_blog
    • [ więcej... ]
  • Zobacz także
    • blog.deon.pl @ Facebook
    • DEON.pl
    • Facebóg