Bądź najlepszą wersją samego siebie.

„Czasami wystarczy jedno negatywne słowo cynika, aby marzenie legło w gruzach” (Jentezen Franklin). Nie bądźmy cynikami, nie podcinajmy ludziom skrzydeł.Nauczmy się cieszyć sukcesami innych. Na pewno masz wokół siebie osoby, którym się udało to, co Ty zawsze chciałeś zrobić, a z różnych powodów nie udało Ci się tam dojść. Nie masz nawet pewności, czy w ogóle kiedyś tam dojdziesz. Czy umiesz nie zazdrościć a nawet szczerze ucieszyć się, że ktoś doszedł do miejsca, które dla Ciebie pozostaje w tym momencie marzeniem? Ładnie to brzmi ale w praktyce jest bardzo trudne. Każdy z nas ma indywidualną drogę. Porównywanie swojej z drogą kogoś innego nie ma kompletnie sensu. Każdy z nas jest zupełnie kimś innym, z innym bagażem doświadczeń, inną osobowością, z innymi warunkami, z inną życiową sytuacją. Porównywanie tych dróg, osiągnięć czy naszych sytuacji do niczego nie prowadzi. Jesteśmy po prostu kompletnie różni. Nie porównujmy się, naszych talentów, osiągnięć sukcesów. Tamci już wydali kolejną płytę, tamten napisał kolejną książkę, ten ma więcej lajków, tamten tą tak kocha (przynajmniej na instagramie), tamci mają dom i nowy samochód, Ci takie piękne dzieci, tamten już dwa magistry i doktorat, tamta śpiewa, tańczy i maluje itd. itd. Nie rywalizujemy, nie prześcigajmy się. Życie to nie konkurs talentów, piękności, magistrów i nie istniejącej doskonałości. Komu to potrzebne. Bądźmy najlepszymi wersjami samych siebie.

Zawsze będziemy początkującymi

„Nie chcemy być początkującymi. Dajmy się jednakże przekonać, że faktem jest, że zawsze będziemy jedynie początkującymi, przez całe nasze życie”. (Tomasz Merton). Jak ja się z tymi zdaniami utożsamiam. Mam wrażenie, że im więcej wiem, tym mniej wiem. Coraz mniej chcę być ekspertem i doradcą. Znam coraz mniej prostych odpowiedzi. Coraz rzadziej rzeczywistość widzę w czarno-białych kolorach. Emigracja była niezłą lekcją zaczynania od początku. Wystarczy, że zamieszkasz w nowym kraju, gdzie nie znasz języka i wszystko co dotąd udało Ci się osiągnąć nie ma kompletnie znaczenia. Jakaś tam pozycja kogoś tam, to że znasz jakieś tam osoby, które mogą coś tam, że skończyłeś jakiś tam uniwersytet, o którym nikt tu nie słyszał. Wydawało Ci się że coś tam potrafisz, a tu wszystkiego uczysz się od nowa. Nie potrzeba od razu zamieszkać w nowym kraju. Wystarczy, że chcemy się uczyć, rozwijać i pracować nad sobą, a na pewno droga nie będzie prosta, łatwa i przyjemna. Im więcej wiemy, tym mniej mamy prostych odpowiedzi. 5 kroków do tego czy 7 do tamtego…Tych kroków jest znacznie więcej, a droga jest raczej bardziej kręta i wyboista niż prosta. Ale samo szukanie, sam proces uczenia się i rozwijania jest na tyle fascynujący, że warto, warto. ..Tak sobie powtarzam…