Izabela Nauman Blog

o życiu, rozwoju i wierze.

  • O mnie
  • Zespół Oliva
  • Moje artykuły
  • Rozmowy
  • Blog „Co wypełnia Lukę?”

Author: izabelanauman

Na luziczku

27 września 2020 by izabelanauman Leave a Comment
fot. Alexas_Fotos, Pixabay
„Jak odróżnić dobre relacje od tych, które nam nie służą? Te dobre po prostu się dzieją.” (Kasia Nosowska).
W przyjaźni nie trzeba się tak bardzo starać i napinać, dopasowywać do drugiej osoby. Myśleć, co ona pomyśli, gdy powiem to czy tamto. Jak to mówi moja teściowa: „na luziczku”. I coś w tym jest…Jeżeli nie mogę czuć się sobą przy drugiej osobie, spinam się, czuję, że muszę spełnić jakieś oczekiwania mniej lub bardziej artykułowane, w jakiś sposób zasłużyć sobie na czas czy uwagę drugiej osoby, to będzie to relacja trochę wymuszona. Nie da się budować przyjaźni na siłę. Jeśli coś nie klika, za bardzo różnie myślimy o różnych rzeczach, nie ma tego porozumienia, warto szukać dalej. Prawdziwych przyjaciół nie ma się wielu. Czasem lepiej mieć jednego prawdziwego przyjaciela/ przyjaciółkę niż wiele płytkich znajomości. A jeśli dla kogoś jesteś ważny/ważna, znajdzie dla Ciebie czas. Jeśli ktoś nie ma tego czasu, nie czuj się zraniony/zraniona. Szukaj takich relacji, które będą tworzyły się naturalnie i w których będziesz czuć się naturalnie. Niektórzy wolą mieć dużo znajomości i z różnych powodów unikają głębszych relacji i głębszych tematów. Być może nie chcą, nie potrafią, otworzyli się kiedyś i zostali zranieni. Być może nie wiedzą,  jak taką przyjaźń zbudować, boją się oceny, gdy dopuszczą kogoś zbyt blisko. A może po prostu luźne, niezobowiązujące znajomości im odpowiadają. Być może ty inaczej rozumiesz, czym jest przyjaźń, masz inne oczekiwania. Nic na siłę…Dajmy sobie i innym wolność.
Posted in: życie Tagged: oczekiwania, przyjaźń, wolność

Moc rażenia słowa

15 września 2020 by izabelanauman Leave a Comment

Czy wiecie, że niektórzy kawosze twierdzą, że Jezus zamienił w Kanie Galilejskiej wodę w kawę 🙂 Jeden z moich ulubionych rozdziałów – księga Izajasza, rozdział 55, towarzyszy mi od wielu lat. Natrafiłam na niego, kiedy modliłam się o dobrego męża. Ten rozdział od kilkunastu lat jest dla mnie tak samo poruszający. Dodaje mi sił na kolejnych etapach życiowej wędrówki. Stał się drogowskazem w moim życiu. Nieustannie się wypełnia. Niezwykła jest moc rażenia słowa, jego twórczy potencjał…Choćby było napisane wiele wieków wcześniej, nie traci na aktualności. Uniwersalne, a jednocześnie tak niezwykle osobiste, może poruszyć człowieka. Jakby Ktoś, wiele wieków wcześniej, napisał je specjalnie dla mnie. Nagle słowo zaczyna istnieć poza czasem i przestrzenią, nieśmiertelne i tak bardzo bliskie…

Posted in: życie Tagged: drogowskaz, potencjał, słowo, wędrówka

Kim jesteś?

14 września 2020 by izabelanauman Leave a Comment
fot. Nature_Design, Pixabay
Tuż przed tym, jak zostałeś stworzony, miliony plemników chciało stać się Tobą 🙂 Wygrał jeden, najszybszy i najsilniejszy. Przychodząc na ten świat już wygrywasz. (Parafraza tekstu Jentezena Franklina). Hasło „Jesteś zwycięzcą” trochę źle mi się kojarzy…Istnieją „ludzie sukcesu”, którzy zawsze są zwycięzcami i nie potrafią się przyznać do tego, co im nie wyszło. Wszystko zawsze jest super i oni są super. Wracając do plemników…Po 9 miesiącach od zapłodnienia następuje poród, jeden z najbardziej granicznych doświadczeń dla kobiety. Tam leją się pot, krew i łzy. To jest podobno wysiłek porównywalny z przeniesieniem wielkiej, ciężkiej, drewnianej szafy z pełną zawartością. Kobiety to dopiero superbohaterki! Przyjście nowego człowieka na świat wiąże się z tym, że matka ponosi koszt bólu, stresu i wysiłku ponad miarę. Ktoś musiał się na poniesienie tego kosztu zdecydować, żeby nowy człowiek mógł się urodzić. Naturalnie chcielibyśmy uniknąć bólu. Nikt nie chce cierpieć. A jednak ból, pot i łzy jakoś wpisane są w ludzką egzystencję.
Zwyciężamy, kiedy uczymy się pokory, przestajemy oceniać czyjeś motywacje i intencje, kiedy robimy to, co słuszne. Zwyciężamy, kiedy przestajemy pouczać innych, jak mają żyć, kiedy przebaczamy, wiernie trwamy, kiedy nie dajemy się zniewolić opinią czy materializmem, kiedy potrafimy zrezygnować ze swojej racji, pozycji, swoich egoizmów i wygody. Takich zwycięstw chcę jak najwięcej w moim życiu. A zatem kim jesteś?…No wiesz kim 🙂
Posted in: życie Tagged: pokora, poród, sukces, zwycięzca

Dziecko w nas

13 września 2020 by izabelanauman Leave a Comment

Kiedy byłam małą dziewczynką, uwielbiałam się bardzo wysoko bujać na huśtawkach i robić akrobacje na trzepaku. Panie w przedszkolu były podobno przerażone, obserwując moje poczynania. Dziś już nie jestem w stanie się za długo huśtać, ale nadal próbuję dbać o swoje wewnętrzne dziecko. Pomimo różnych życiowych wyzwań nie chcę stracić dziecięcej ciekawości i pozytywnego nastawienia. Dzieci mówią to, co myślą, chłoną życie wszystkimi zmysłami jak gąbka wodę, cieszą je na pozór drobne rzeczy, więcej czują. Dzieci nie komplikują rzeczywistości nadmierną analizą, są otwarte wobec ludzi, spodziewają się od nich dobra. Dziecko w nas nadal potrzebuje przytulenia, wielu pozytywnych słów i bezwarunkowej miłości. Nie musimy się tego wewnętrznego dziecka wstydzić, nie musimy za nie przepraszać. Nie mówimy tu o egocentryzmie czy infantylności, ale o miłości do samego siebie. Nie jesteśmy w stanie kochać innych, nie kochając samych siebie, nie troszcząc się o własną duszę. „Nie jesteś w stanie zbliżyć się do kogoś, jeżeli ty sam nie zdołałeś zbliżyć się do siebie” (Igor Herbut)

Posted in: dzieci Tagged: ciekawość, dziecko, huśtawka, miłość

Good luck :)

12 września 2020 by izabelanauman Leave a Comment

„Sukces nie polega na osiąganiu czegoś w przyszłości, lecz na robieniu tego, co kochasz teraz”. (Leo Babauta). Piękne zdania wyczytane na instagramie portalu deon.pl. Jeżeli udaje Ci się robić tu i teraz to, co sprawia Ci radość i do czego masz pasje, to już bardzo dużo. Często myślimy o tym wymarzonym sukcesie za ileś lat. Nakładamy na siebie presje i niepotrzebny stres, żeby udowodnić sobie innym, że możemy, że damy radę. Porównujemy się do tych, co już odnieśli ten sukces i osiągnęli to, co my byśmy chcieli. Zabieramy sami sobie radość z robienia tego, co kochamy. Czasem od dawna coś chcieliśmy robić, ale życie tak nam się układa, że nasze siły czy energię poświęcamy czemuś innemu: rodzinie, pracy, która nas utrzymuje, wybudowaniu domu itp. Tymczasem, jeśli robienie czegoś sprawia Ci radość, spróbuj znaleźć czas i rób to. Może teraz nie jest to możliwe, ale za kilka lat będzie. Nie poddawaj się. Nie musisz śpiewać, jak Celin Dion, żeby po prostu to robić i mieć z tego radość. Nie musisz być wirtuozem instrumentu, żeby komponować. To czy kiedyś dojdziesz do etapu, że będziesz robić coś na tyle dobrze, żeby innym to sprawiało radość, to już inna kwestia. Zawsze znajdą się lepsi i gorsi od Ciebie. Nigdy się nie porównuj. Jeśli będziesz coś robić regularnie, będzie Ci to coraz lepiej wychodzić. Potrzebujemy czasem spuścić balonik oczekiwań i presji, które mamy wobec samych siebie i wrócić do prostej radości z tego, co robimy. Doceniać siebie za to, co nam się dziś udało. Jeśli dziś nam się nie udało, jutro może się udać. Każdy dzień jest nowym początkiem. Zamiast myśleć o tym co straciliśmy, możemy dziś zrobić coś, żeby to odzyskać. Miej do siebie więcej łaski i wyrozumiałości…️

Posted in: życie Tagged: pasja, presja, radość, sukces, wyrozumiałość

Powrót do Edenu.

10 września 2020 by izabelanauman Leave a Comment

„Ludzie raczej słabi są, a ja to słabo znoszę” (Taco Hemingway). Prawda jest taka, że wszyscy jesteśmy słabi. Podziwiamy wielkich bohaterów, oglądamy filmy, gdzie ludzie są niezniszczalni, tęsknimy do nieśmiertelności, rzeczy wielkich. A łatwo nam utknąć w rzeczach przyziemnych, nałogach, słabościach charakteru. Jesteśmy zdolni i do heroicznych czynów i zwykłej podłości. Taka jest nasza natura. Chrześcijanie powiedzieliby, że jest grzeszna, niewierzący w Boga, że zwyczajnie słaba. Możemy wypracowywać silną wolę, wyznaczać kolejne cele, nieustannie motywować się do rozwoju. Potrzebujemy jednak głębszego sensu, głębokiego poczucia bezwarunkowej miłości i przynależności. Wierzę, że jako stworzenie potrzebujemy Stwórcy. Szukamy w różnych miejscach, próbujemy się oszukać, zapełnić nasze serce „netflixami”, pracą nad sobą, czy zwykłą codziennością. Ale póki stworzenie nie powróci do Edenu- miejsca, gdzie Tata, nie Ojciec (ojciec nam się może różnie kojarzyć) kocha bezwarunkowo i bezgranicznie, będzie się miotać zagubione, to tu to tam.

Posted in: zaufanie Tagged: motywcja, sens, Stwórca, stworzenie, wiara

Multimedialny detox

9 września 2020 by izabelanauman Leave a Comment
Od wczoraj mniej wchodzę na Facebook i Instagram. Nie oglądam „Youtubów” i „Netflixów”. Potrzebuję się przez chwilę zresetować. Messenger odbieram i może posta jakiegoś wstawię. Może częściej zadam sobie pytanie, czy to co mówię, o czym myślę i piszę, przynosi komuś pożytek czy nie. Jeśli nie, lepiej zamilczeć lub pomyśleć o czymś innym…Internet ma taką właściwość, że możesz tak siedzieć, przeglądać w sumie nie wiesz co, a czas minął, nie wiesz kiedy. Wszystkie te media mogą zrobić i dużo dobrego – człowiek poczuje się zrozumiany i polajkowany, a czasem i nie. Szczególnie jak ktoś wstawia zdjęcia przepysznych tortów i ciast, torturując tym tych, którzy chcieliby nie jeść słodyczy :)A czasem człowiek poczuje się niezrozumiany, zaatakowany, nie miał naprawdę złych intencji, a ktoś odczuł to inaczej. Wdał się zupełnie niepotrzebnie w dyskusje. W życiu też tak bywa niestety. Kto z nas nie miał takich sytuacji. A co dopiero w takiej niedoskonałej wirtualnej formie i rzeczywistości.
Jesteśmy tacy łasi na lajki, na to poczucie, żeby być dla kogoś ważnymi, żeby ktoś nas lubił i podziwiał. Z jednej strony to ludzka rzecz, z drugiej strony…Internet utrudnia nam trochę pozostanie wolnymi od ludzkiej opinii.
I nawet jeśli bycie zupełnie od tej opinii wolnymi jest mało prawdopodobne, to jednak czasem warto się trochę zdystansować do samego siebie…A na osłodę zdjęcie słodkości 🙂
Posted in: codzienność Tagged: internet, lajki, opinia, wolność

Wybierz mądrze i świadomie

28 sierpnia 2020 by izabelanauman Leave a Comment
Nikt nie powiedział, że w małżeństwie będzie łatwo, lekko i przyjemnie. Szczególnie, gdy pojawiają się dzieci. Nie wiesz, co czeka Cię za lat 5, 10, 15. Dlatego wybierz osobę:
 ⁃ z którą się przyjaźnisz. Przyjaźń scala małżeństwo. Rozmawiajcie nie tylko o tym, co na obiad i kto odbierze dzieci z przedszkola. Rozmawiajcie o marzeniach, muzyce, filmach, o tym co czujecie i myślicie;
 ⁃ która chce się rozwijać, potrafi przebaczyć, przeprosić, umie przyjąć krytykę, ma poczucie wartości;
 ⁃ która ma mniej cech, które Cię irytują. Kiedy mieszkasz z kimś pod jednym dachem, przyjdzie moment, że druga osoba zacznie Cię irytować. Lepiej wybrać osobę, która ma tych irytujących Ciebie cech mniej niż więcej. Dlatego bacznie obserwuj tę osobę w różnych sytuacjach;
 ⁃ wybierz osobę odpowiedzialną, która jeśli mówi, że coś zrobi, to to zrobi.
 ⁃ to, że ktoś jest przystojny, jest ciachem albo ma kasę, nie musi pozytywnie wpływać na zbudowanie trwałego, opartego na miłości związku. Może być też egoistą, narcyzem, może być nieodpowiedzialny, wydawać pieniądze na głupoty, być szowinistą, itd. To są dużo ważniejsze cechy do budowania rodziny.
 ⁃ potrafi się poświęcić dla rodziny. Okresy z małymi dziećmi nie są łatwe. Wtedy ludzie najczęściej się rozwodzą. Nikt nie wie, jak to jest mieć dzieci, dopóki ich nie ma. Dzieci naszych znajomych widziane przez chwilę, wydają się słodkie. Tymczasem nasze pociechy to niedospane noce, przewijanie pieluch w środku nocy, stres związany z odpowiedzialnością za drugiego człowieka. Potrzebujemy wtedy wsparcia drugiej osoby i psychicznego i praktycznego.
 Zakochanie to nie wszystko, zakochanie to za mało do zbudowania wieloletniego satysfakcjonującej relacji. Zakochanie to stan hormonalny. Pierwsze zauroczenie mija po ok. 2 latach. Można pielęgnować romantyczny związek, druga osoba może nas fascynować po wielu latach. Ale trudno nazwać zakochanie/ zauroczenie trwałym fundamentem. Ono prędzej czy później minie. Zostanie to, co zbudowałeś/zbudowałaś: zaufanie, przyjaźń, to że druga osoba inspiruje Cię do rozwoju i działania, zachęca, to że poznaliście się nawet w bardzo trudnych sytuacjach, wspieracie. Wybierz mądrze i świadomie 🙂 A my pracujmy nad sobą, żeby być takimi osobami 🙂
Posted in: rodzina Tagged: małżeństwo, przyjaźń, wsparcie, zaufanie

Nasze dzieci nie należą do nas

27 sierpnia 2020 by izabelanauman Leave a Comment

Choć „wszystkie dzieci nasze są”, jak śpiewała Majka Jeżowska, nasze dzieci nie należą do nas. One nam są powierzone. Chcemy je wyposażyć we wszystko, co tylko sami mamy, żeby czuły się szczęśliwe i kochane, miały poczucie wartości, budowały zdrowe pełne zaufania więzi. Chcielibyśmy, żeby miały w życiu pasję do czegoś, umiały troszczyć się o ludzi i otaczający ich świat, żeby umiały niezależnie myśleć, nie dawały sobie wciskać kitu, umiały powiedzieć nie. Dużo tego, ale można to sprowadzić do mnóstwa przytuleń, doceniania, słuchania, pozwolenia na wyrażanie emocji. Ja jeszcze nie mam dzieci w wieku nastoletnim, ale nasze dzieci już nie mają problemu z wyrażaniem swojego zdania, asertywnością i negocjacjami  🙂 Jako pedagog cieszę się z tego. Jako rodzic chciałabym, żeby potrenowały czasem te umiejętności gdzieś indziej niż w domu 🙂 Ale dom to najbezpieczniejsze miejsce. Tam powinniśmy czuć się kochani i akceptowani, żeby wyrazić swoje emocje, nauczyć się je nazywać i słuchać się wzajemnie. Nasz najstarszy syn ma już 10 lat. Dzieci tak szybko rosną…Warto łapać te chwile z nimi, bo ani się obejrzymy, a oni już stają się nastolatkami, a potem dorosłymi…

Posted in: dzieci Tagged: akceptacja, bezpieczeństwo, dom, dzieci, rodzice

Lalki

26 sierpnia 2020 by izabelanauman Leave a Comment
”Lalki” to najbardziej szalony utwór na naszym pierwszym albumie- punkrockowy ) dla koneserów…Tekst aktualny w dzisiejszym świecie komercji:
Lalki- zakopane marzenia
Lalki -sterowana prawda
Lalki – zagłuszany ból
Lalki – plastikowy świat
Lalki- rozum na urlopie
Lalki- myśli skopiowane
Lalki -zagłuszany ból
Lalki- malowane nic
Nie pozwólmy, żeby zrobiono z nas lalki, sterowano nami. Żeby nam mówiono, co mamy kupować, jak mamy wyglądać, żeby nas karmiono papką manipulacji, podtruwano strachem, infekowano wzajemną nienawiścią. Nasza dusza jest nieśmiertelna, chce prawdziwie żyć, oddychać. W refrenie dzieci wyśpiewują z nami: „Serce nie z kamienia, dusza nieśmiertelna, nie dam się pokonać! Chcę żyć! Chcę żyć! Chcę żyć! Ufnie bez lęku, w wolności bez manipulacji, kochać i być kochanym/ kochaną…
Posted in: życie Tagged: lalki, wolność, życie
« Poprzednie 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następne »

Copyright © 2026 Izabela Nauman Blog.

Lifestyle WordPress Theme by themehit.com

Przejdź do paska narzędzi
  • blog.deon.pl
  • Inne blogi
    • Droga do Zwycięskiej Bramy
    • Jaśminowa
    • Refleksje nt. różnych aspektów ważnych dla życia Kościoła
    • Love is patient and kind
    • W buszu
    • druga
    • nieuczesanie, Milka pisze
    • fundament
    • Garniec pełen złota
    • teologiczna_blog
    • [ więcej... ]
  • Zobacz także
    • blog.deon.pl @ Facebook
    • DEON.pl
    • Facebóg